|
Niedzielny koncert muzyków sławkowskiego blues-rockowego bandu na plenerowej scenie Centrum Kultury dowiódł, że najlepszym sposobem na rozrywkę niekoniecznie musi być to, o czym mówi jeden z ich nieco frywolniejszych utworów. Występ Old Wave skutecznie rozbudził wyraźnie zmęczonych upałem Olkuszan i bawił przez blisko dwie godziny. 
Wśród siedemnastu zaprezentowanych tego wieczoru kompozycji gitarzysty, założyciela i menadżera zespołu Edwarda Kluczewskiego, znalazły się zarówno starsze, jak i całkiem nowe piosenki. Obok znanych z pierwszej płyty pt. „Cztery grosze”, jak otwierające koncert „Eldorado” i „Blues dla przyjaciół”, czy szczególnie aktualnej w dobie kryzysu „Firmy ZSYP”, miłośnicy bluesa mieli okazję usłyszeć sześć spośród czternastu kawałków, jakie znaleźć się mają na drugiej płycie zespołu. „Daj sobie luz”, „Wiatr w oczy”, „Domowy teatr” i inne utwory, które na krążku ukażą się jesienią tego roku, świadczą o konsekwencji, wierności muzyków głównemu, bluesowemu nurtowi ich zainteresowań. Pojawiają się w nich co prawda domieszki różnych innych gatunków, jak choćby jazzu (duże brawa za wkład Janusza Cyzio, absolwenta Wydziału Jazzu Akademii Muzycznej w Katowicach), ale od nich Old Wave nie stronił przecież i wcześniej. Repertuar zdominowany przez dynamiczne utwory, zahaczające nawet o rock’n’rollowe rytmy, z rzadka przeplatane wolniejszymi, skłaniającymi do głębszej refleksji, klasycznymi bluesami, okazał się przysłowiowym „strzałem w dziesiątkę”, o czym świadczyły w pełni zasłużone brawa i bisy. Fani zespołu będą go mogli usłyszeć m.in. 9 września na festiwalu „Blues bez barier” w Ciechocinku oraz 10 października podczas imprezy, której reklamować z pewnością nie trzeba - „Rawa Blues Festiwal” w katowickim „Spodku”. Zespół Old Wave, działający od 1990 r. przy Miejskim Ośrodku Kultury w Sławkowie, tworzą obecnie: 
Edward Kluczewski (gitara, śpiew, autor tekstów, kompozytor i menadżer), 
Roman Kańtoch (śpiew, dodajmy - stworzony do bluesa), 
Krzysztof Kowalski (bas), 
Janusz Cyzio (instrumenty klawiszowe), 
Adam Cyzio (perkusja) 
i Zbigniew Żabowski (gitara i… temperament sceniczny, niewyczerpany nawet w chwilach problemów technicznych). |