Rycerze i rabusie

18 lipca znów zawitali na rabsztyński zamek dzielni rycerze. Znalazłszy się w swoim środowisku naturalnym rozkwitli jak polne kwiaty.

Odwiedzający zamek z zapałem sposobili się do rycerskiego fachu przyswoiwszy sobie wcześniej wiedzę teoretyczną.

Były z góry skazane na niepowodzenie próby utrzymania miecza za ostrze, rzuty toporkami, pokazy walk rycerskich i reanimacja prawie zabitego rycerza. Wystrzał z hakownicy był równie wstrząsający jak widok rycerza w zbroi stojącego na rękach.

Szlachetni wojownicy musieli dbać o swoją kondycję. Ale nie wszyscy pozostali wzorem cnót męstwa i lojalności. Jak w każdym środowisku byli też ci źli. Część z nich porzuciła rycerski etos na rzecz napadów na kupców, podróżnych i okoliczne wsie. To rabusie wywodzący się najczęściej ze zubożałej szlachty, budzący postrach w okolicy. W starciu z rycerzami nie mieli jednak szans.


Joanna Szarras, MOK

Aktualności

Podróż z Gandalfem

Podróż z Gandalfem

Kto wybrał się w podróż z Gandalfem, ten w końcu trafił w sobotę do rabszty...
Koncert finałowy

Koncert finałowy

6 sierpnia miał miejsce ostatni koncert tegorocznego Letniego Festiwalu Org...
Głębia

Głębia

6 sierpnia w MOK-Centrum Kultury w Galerii Fotografii Interferencje odbył s...
Gladiatorzy na zamku

Gladiatorzy na zamku

Spodobało im się w ubiegłym roku, więc w te wakacje też przyjechali. 1 sier...
Puść bańkę

Puść bańkę

W niedzielę pogoda jeszcze była komfortowa. Jak na zawołanie dla akcji na s...